WITAJCIE!

Jesteśmy Czarek i Małgosia, mieszkamy w Puszczy Knyszyńskiej.
Nasze rodziny przywędrowały tu jakieś 400 lat temu, a ponieważ i nam się tu podoba to nie myślimy wyjeżdżać. Nasza puszcza jest największym obszarowo Parkiem Krajobrazowym w Polsce ostatni lodowiec wycofując się narozrabiał tu trochę i w związku z tym mamy urozmaicony krajobraz, naprawdę trudno się nudzić. Dla botaników amatorów dodam, że puszcza nasza jest uważana za najbardziej wysunięty na zachód fragment tajgi syberyjskiej i taki też mamy klimat. Krótkie gorące lato przepiękną jesień, długą i surową zimę. Dla każdego coś miłego.
Małgosia maluje a ja prowadzę  ekologiczne gospodarstwo rolne. Ponieważ hoduję pszczoły, stąd pomysł na PONy. Ktoś paść musi, a one jako psy zaganiające jak nic nadają się aby pszczoły do ula zaganiać. To oczywiście żart. Prawdą jest to, że pony jako psy pasterskie są kompletnie pozbawione instynktu łowieckiego, są więc rasą idealną na taki teren jak nasz pełen zwierzyny i myśliwych. Ci ostatni są wręcz plagą. Poza tym są czułe towarzyskie inteligentne i zmuszające człowieka do ruchu co przy skłonnościach do tycia jest wartością niebagatelną. Wciągnęły nas też wystawy, z początku jako chęć sprawdzenia siebie i swoich psów, w chwili obecnej to mocny punkt naszego życia towarzyskiego. Dzięki psom i wystawom spotykamy starych i nowych znajomych, jeździmy do miejsc których nigdy byśmy nie odwiedzili gdyby nie one. A Polskie Owczarki Nizinne to najwspanialsza rasa na świecie i to jedyny tolerowany przeze mnie rodzaj rasizmu.

PASIENIE OWIEC

W przeddzień Międzynarodowej Wystawy w Białymstoku organizujemy od dwóch lat imprezę pod nazwą "Pasienie Owiec" jest to totalnie amatorskie przedsięwzięcie mające na celu zapoznanie psów z owcami a poniarzy ze sobą .Spotkanie ma charakter spontanicznie towarzyski i nie zamyka się tylko do PONów inne pieski są również mile widziane co wpisuje się w Polską Nizinną otwartość na inne kultury i rasy. Wszak to na szeroko pojętym wschodzie naszego kraju mamy mozaikę wyznaniowo -narodowościową i zapewniam was PONom to w niczym nie przeszkadza.

KOTY

Koty w naszym domu były od zawsze. Zresztą czy potraficie sobie wyobrazić wiejski dom bez kotów ? Kicie, Mruczki i inne dzielnie walczące ze szczurami i myszami w stodole broniąc dobytku gospodarzy. Były wśród nich prawdziwe osobowości Czarnucha seniorka rodu, która przeżyła ponad dwadzieścia lat, bracia Rudy i Tyson, wybitni wojownicy, oraz kot filozof Zenek, który imię swe otrzymał na cześć Zenona z Kition. Obecnie mieszkają z nami, a właściwie zaszczycają nas swym towarzystwem (kociarze wiedzą o co chodzi), kotka  Józia, imię ma po Jozinie z bagien, oraz Zwierzak ten  z kolei imię dziedziczy po słynnym perkusiście z Muppet Show. Staraliśmy się, aby imiona oddawały charakterki naszych kochanych zwierzątek. Zainteresowanych kociologią odsyłam do wiekopomnego dzieła zatytułowanego "Koty", a jakże by inaczej, a które napisał T.S. Eliot wybitny amerykański znawca tematu.



home